Zaczęło się od jednej osoby. Zaczęło się od zaskoczenia i niepokoju i zakwestionowania
myśli, że pojedynczy człowiek nic nie może zrobić widząc przemoc…
Taki był początek tej
historii…
Historia pewnego człowieka
Każdy z nas może na rzecz Pokoju zrobić naprawdę wiele – świadczy o tym historia pewnego człowieka: Jeremy Gilley – brytyjski aktor ,dokumentalista, filmowiec współpracujący z BBC. Z racji wykonywanej pracy często stykał się z przemocą, wojną i konfliktami w różnych zakątkach świata. Im więcej przemocy widział, tym większą odczuwał frustrację, że nie jest w stanie nic zrobić. Czy tak musi być? Czy pojedynczy człowiek jest bezradny wobec „czegoś znacznie większego” od siebie? – takie pytania nie dawały mu spokoju. Jeremy spróbował i w lipcu 1998r nakręcił film o Pokoju. Wtedy też zdał sobie sprawę, że w światowym kalendarzu nie ma dnia Pokoju!! Postanowił to zmienić – uhonorować jeden dzień bez przemocy, w którym każdy człowiek mógłby zaangażować się i zrobić coś, choćby małego dla Pokoju.
FUNDACJA PEACE ONE DAY
W 1999r powołał fundację PEACE ONE DAY. Od tego czasu podróżował po świecie dokumentując różne wydarzenia i spotykając ludzi. Rozmawiał z ludźmi- zwykłymi jak i tymi, od których zależy polityka międzynarodowa, propagując swój pomysł. Rozmawiał także z przedstawicielami ONZ. Jego działania odniosły sukces – 7 września 2001 Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych przyjęło rezolucję nr 55/282 o ustanowieniu Międzynarodowego Dnia Pokoju. Zgromadzenie na datę obchodów tego święta wyznaczyło dzień 21 września. Moglibyśmy powiedzieć tak: oto historia o jednym człowieku i tym co może dokonać jeśli tylko chce – każde pojedyncze działanie może zmienić świat! Świętujmy więc 21 września!!!